Jak bakterie „pukają” do naszych komórek? Relacja z wykładu!

​Czy zastanawialiście się kiedyś, jak to się dzieje, że mikroskopijne bakterie potrafią wywołać infekcję w naszym organizmie? To nie jest przypadek – to precyzyjna, biochemiczna gra!

​Podczas ostatniego wykładu online, który odbył się 16 maja w ramach cyklu „Ciekawa biochemia” nasi uczniowie mieli okazję zagłębić się w fascynujący świat glikobiologii. Dr Dorota Maszczak-Seneczko z Zakładu Biochemii Wydziału Biotechnologii Uniwersytetu Wrocławskiego opowiedziała, jaką rolę odgrywają glikany (czyli specyficzne układy cukrowe) w walce patogenów z naszym organizmem.

 Klucz i kłódka, czyli jak działa bakteria

​Aby bakteria mogła nam zaszkodzić, musi najpierw mocno „złapać się” naszych komórek (nazywamy to adhezją). Wykorzystuje do tego specjalne białka – adhezyny.

​Na wykładzie przeanalizowaliśmy dwa superciekawe przypadki:

​Escherichia coli (pałeczka okrężnicy): szczepy wywołujące infekcje układu moczowego posiadają specjalne fimbrie (włoskowate wypustki). Na ich końcu znajduje się „haczyk” – adhezyna PapG, która idealnie pasuje do cukrów (glikolipidów) na powierzchni dróg moczowych.

​Helicobacter pylori: ta sprytna bakteria odpowiada za powstawanie wrzodów żołądka. Wytwarza białko BabA, które potrafi rozpoznać specyficzne cukry (antygeny grup krwi, np. Lewis B) w naszym żołądku i dosłownie się do nich przykleić, zaczynając infekcję!

Na ratunek, czyli jak reaguje nasz organizm!

​Na szczęście nasze ciało nie pozostaje dłużne. Kiedy dochodzi do infekcji, do akcji wkraczają leukocyty (białe krwinki).

​Dzięki cząsteczkom zwanym selektynami, krwinki potrafią zwolnić w pędzącym strumieniu krwi, zacząć „toczyć się” po ścianie naczynia (endotelium), mocno się do niego przykleić, a następnie przeniknąć prosto do tkanki, by zneutralizować zagrożenie. To genialnie skoordynowana akcja ratunkowa!