Podobno góry mają to do siebie, że pokazują ludziom kim są.
Nie wiem.
Za to wiem, że zwykły niedzielny poranek potrafi zrobić dokładnie to samo. Sprawdzone empirycznie 🙂
Wystarczy postawić na parkingu terenowy wózek, rozłożyć składany stolik i chwilę poczekać.
Nagle zaczyna dziać się magia: jedni przynoszą kiszone ogórki. Ktoś inny przywozi Samoyedy i Husky. Inni wyciągają z plecaka kawę. Dzieci rozdają przytulasy i uśmiechy, ktosie ukryte w krzakach pałaszują maliny i jagody a dwóch licealistów – uczniów III Liceum Ogólnokształcące w Świdnicy , którzy mogliby właśnie odsypiać ciężki wakacyjny tydzień albo grać do południa na komputerze, zakłada plecaki i po prostu… zaczyna pchać. Jeden z nich przywozi ze sobą brata i tatę.
Bez fanfar.
Bez obowiązku.
Bez punktów z zachowania.
Tak po prostu.
I chyba właśnie dlatego wierzę, że świat ma się całkiem dobrze.
Bo kiedy patrzyłam na Karola z 3a, Tymka z 2c i Błażeja, pomyślałam, że nie wszystko, co ważne, da się wpisać do dziennika. Nawet jeśli są tam pochwały i ocena z zachowania, to niektóre rzeczy i tak zostają między ludźmi. Są takie chwile, które zwyczajnie wymykają się wszystkim rubrykom.
Bo za gotowość bezinteresownego oddania komuś kilku godzin własnych wakacji trudno postawić ocenę.
A gdybym mogła, w ostatnią niedzielę bez wahania wpisałabym im szóstkę.
_________________
Jeśli jesteś uczniem naszego liceum i masz ochotę przeżyć coś, czego nie da się doświadczyć w szkolnej ławce – dołącz do wolontariuszy Łączą nas Góry. Kolejna wycieczka czeka (już 9.08 lecimy na Śnieżkę), a razem z nią ludzie, którzy pokażą Ci, że w górach naprawdę nikt nie zostaje z tyłu.
_________________
Zdjęcia: Anastasiia Sarchuk
Wycieczki odbywają się pod honorowym patronatem Wojewody Dolnośląskiej oraz Marszałka Województwa Dolnośląskiego.
Projekt jest realizowany dzięki dofinansowaniu ze środków Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego.
